MAXIMUS

Polskie Radio Londyn

On Air: Teraz gramy:

Cooltura - Polish Weekly Magazine

CBOS zbadał nasilenie "paranoi politycznej". Najczęściej występuje u zwolenników...

Fot. PAP/Grzegorz Michałowski

Dodano: 19.10.2015

Najlepiej sytuację w kraju i własną postrzegają zwolennicy Nowoczesnej Ryszarda Petru, największym poziomem pesymizmu wyróżniają się potencjalni wyborcy komitetu Kukiz'15 - wynika z badania CBOS, który porównał elektoraty partii pod względem wybranych cech i nastawienia psychicznego.

Przedmiotem zainteresowania były takie zjawiska psychologiczne jak: optymizm – pesymizm, otwartość na zmiany: zachowawczość – innowacyjność, skłonność do współpracy, paranoiczne myślenie o polityce, autorytaryzm, anomia (rozumiana jako doświadczenie braku sensu, zagubienia w świecie społecznym, niepewność co do obowiązujących w nim wartości i reguł) i alienacja polityczna.

Z badania optymizmu-pesymizmu wynika, że zdaniem 30 proc. ankietowanych sytuacja w kraju zmierza w dobrym kierunku, a w opinii 47 proc. - w złym; 23 proc. badanych nie wyraziło opinii. 20 proc. pytanych uważa, że w ciągu najbliższego roku sytuacja w Polsce poprawi się, zdaniem 48 proc. nie zmieni się, 19 proc. sądzi, że sytuacja się pogorszy, a 13 proc. nie wyraziło opinii.

11 proc. badanych ogólnie jako dobrą ceniło obecną sytuację polityczną w Polsce, jako złą widzi ją 46 proc., ani dobra, ani zła sytuacja polityczna jest zdaniem 37 proc., 6 proc. nie wyraziło zdania. Zdaniem 19 proc. ankietowanych sytuacja polityczna poprawi się w ciągu najbliższego roku, nie zmieni się zdaniem 45 proc., pogorszy się w opinii 21 proc., a 15 proc. nie wyraziło opinii.

Obecną sytuację gospodarczą jako dobrą postrzega 26 proc., jako złą - 32 proc., ani dobrą, ani złą - 36 proc., a 6 proc. nie wyraziło opinii. O tym, że sytuacja gospodarcza w ciągu najbliższego roku poprawi się przekonanych jest 22 proc. badanych, przeciwnego zdania jest 14 proc., według 50 proc. nie ulegnie ona zmianie, 14 proc. nie przedstawiło zdania.

Na pytanie o to, jak się obecnie żyje ich rodzinom, 51 proc. ankietowanych odpowiedziało, że dobrze, 9 proc. że źle, 40 proc. wybrało odpowiedź "ani dobrze, ani źle". Zdaniem 21 proc. badanych za rok ich rodzinom będzie się żyło lepiej, 59 proc uważa, że tak samo jak obecnie, 9 proc. sądzi, że ich rodzinom będzie się żyło gorzej, a 11 proc. nie wyraziło opinii.

CBOS stwierdza, że najlepiej sytuację w kraju i własną postrzegają zwolennicy Nowoczesnej Ryszarda Petru. Do najbardziej optymistycznie myślących o sytuacji własnej i kraju należą też zwolennicy PO. Lepsze niż przeciętnie w całym społeczeństwie są nastroje w elektoratach PiS, PSL i Zjednoczonej Lewicy.

Największym poziomem pesymizmu wśród badanych elektoratów wyróżniają się potencjalni wyborcy komitetu Kukiz’15. Do największych pesymistów wśród ogółu badanych należą jednak osoby niezdecydowane, na kogo głosować w wyborach i – przede wszystkim – bierni politycznie: niezamierzający brać udziału w nadchodzących wyborach parlamentarnych.

CBOS zapytał też o postawę określaną jako "paranoja polityczna". 51 proc. ankietowanych zgadza się ze stwierdzeniem, że "to nie rząd nami rządzi, a ci co naprawdę nami sterują, nie są w ogóle znani"; 38 proc. badanych nie zgadza się z tym stwierdzeniem, opinii nie wyraziło 10 proc. Z kolei 37 proc. ankietowanych zgadza się, że "ci, którzy twierdzą, że istnieją na świecie potężne ukryte siły spiskujące przeciwko Polsce mają wiele racji", nie zgadza się takim stwierdzeniem 47 proc. respondentów, a 16 proc. nie wyraziło opinii.

CBOS stwierdza, że przekonanie o istnieniu ukrytych sił, sterujących społeczeństwem i spiskujących przeciwko Polsce jest zdecydowanie najbardziej rozpowszechnione wśród zwolenników PiS oraz sympatyków komitetu Kukiz’15. Nasilenie postawy określanej jako paranoja polityczna jest zdecydowanie najniższe w elektoracie Nowoczesnej Ryszarda Petru.

Rzadziej niż przeciętnie myśleniu o polityce w kategoriach spisku ukrytych sił ulegają też sympatycy PO, a także Zjednoczonej Lewicy. Wśród zwolenników PSL nasilenie paranoi politycznej jest przeciętne – praktycznie takie same jak wśród ogółu badanych.

Osoby zamierzające uczestniczyć w najbliższych wyborach, ale niezdecydowane jeszcze, na kogo głosować, wyraźnie różnią się poziomem paranoi politycznej od biernych politycznie. Wśród ankietowanych, którzy nie mają skrystalizowanych preferencji partyjnych, ale są zainteresowani udziałem w wyborach, nasilenie tego typu postaw jest niższe niż przeciętne. Odwrotnie wśród biernych polityczne: postrzeganie polityki jako gry zakulisowych sił jest w tej grupie bardzo rozpowszechnione.

W części dotyczącej autorytaryzmu badani odnosili się m.in. do stwierdzenia, że "każdy dobry kierownik, aby zyskać uznanie i posłuch powinien być surowy i wymagający wobec ludzi, którzy mu podlegają". Zgadza się z tym 46 proc, nie zgadza się 50 proc., zdania nie wyraziło 4 proc. Z kolei ze stwierdzeniem: "jeśli się dobrze zastanowić, to trzeba przyznać, że istnieją na świecie tylko dwa typy ludzi: silni i słabi" zgadza się 49 proc., nie zgadza się 46 proc., zdania nie wyraziło 5 proc. Natomiast o tym, że "silny przywódca może więcej zrobić dla kraju niż ustawy, dyskusje, konsultacje" zgadza się 65 proc., nie zgadza - 28 proc., zdania nie wyraziło 7 proc.

Według CBOS maleje wiara w skuteczność rozwiązań opartych na sile oraz w konieczność podporządkowania się autorytetom. Wartość wskaźnika autorytaryzmu dla ogółu badanych jest obecnie wyraźnie niższa niż w drugiej połowie lat 90. oraz na początku ubiegłego dziesięciolecia i zbliżona do notowanej pięć lat temu.

Największym nasileniem postaw autorytarnych charakteryzują się sympatycy PSL i PiS. Zdecydowanie najmniej autorytarni są potencjalni wyborcy Nowoczesnej Ryszarda Petru. Niższym niż przeciętnie poziomem autorytaryzmu charakteryzują się zwolennicy PO, a także zdeklarowani wyborcy komitetu Kukiz’15 oraz Zjednoczonej Lewicy. Osoby niezdecydowane, na kogo głosować w nadchodzących wyborach, oraz bierne politycznie nie wyróżniają się pod względem nasilenia postaw autorytarnych. Są one wśród nich umiarkowanie rozpowszechnione.

Z części sondażu poświęconej skłonności do współpracy wynika m.in. że 63 proc. ankietowanych uważa, że "człowiek pozostawiony samemu sobie jest bezradny i nieszczęśliwy"; z takim stwierdzeniem nie zgadza się 18 proc., i zgadza się i nie zgadza - 17 proc., konkretnej odpowiedzi nie udzieliło 1 proc.

63 proc. badanych zgadza się ze stwierdzeniem, że "tam, gdzie jedni zyskują, inni muszą zawsze coś stracić", nie zgadza się z nim, 20 proc. zarazem zgadza i nie zgadza z nim 15 proc. ankietowanych, zdania nie wyraziło 1 proc. Zdaniem 43 proc "jeśli człowiek wejdzie z kimś w spółkę, to prędzej czy później musi się to źle skończyć", 36 proc. nie zgadza się z tym stwierdzeniem, a 19 proc. i zgadza się z nim i nie, 2 proc. nie wyraziło zdania.

Zdaniem 46 proc., "gdy ktoś ma poważne kłopoty, nikt się troszczy o to, co z nim dzieje"; nie zgadza się takim stwierdzeniem 34 proc., 18 proc i zgadza się i nie, a 2 proc. nie wyraziło zdania. "Jeśli człowiek nie ma się na baczności inni to wykorzystają" uważa 78 proc. badanych, nie zgadza się z tym 10 proc., 11 proc. i zgadza się i nie, a 1 proc nie wyraziło opinii.

Pod względem skłonności do współpracy badane elektoraty można podzielić na dwie grupy. Ponadprzeciętnie dużym zaufaniem do ludzi i skłonnością do współpracy charakteryzują się sympatycy Nowoczesnej Ryszarda Petru, PO, komitetu Kukiz’15 oraz Zjednoczonej Lewicy. Wskaźnik gotowości do współpracy w elektoratach PiS i PSL kształtuje się na znacząco niższym, zbliżonym do przeciętnego, poziomie. Osoby niezdecydowane, kogo poprzeć w wyborach, oraz bierne politycznie nie wyróżniają się pod względem skłonności do kooperacji.

Dane pochodzą z dwóch badań „Aktualne problemy i wydarzenia” (303 i 304) przeprowadzonych metodą wywiadów bezpośrednich wspomaganych komputerowo (CAPI). Badanie 303 zrealizowano w dniach 17-24 sierpnia 2015 r. na liczącej 1040 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski. Badanie 304 zrealizowano w dniach 17-23 września 2015 roku na liczącej 972 osoby reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski. (PAP)

Dodaj komentarz

Wybrane oferty

Jak słuchać radia PRL?

Radio
Przełącz się na cyfrowy system DAB. Po uruchomieniu radia poszukaj nas pod nazwą Polish Radio London, bądź na kanale 11B.

W domu
Jeśli masz platformę N podłączoną do internetu to też możesz słuchać radia PRL. Szukaj nas w stacjach regionalnych.

Internet
Ciesz się najlepszą muzyką na Wyspach Brytyjskich. Kliknij przycisk LISTEN LIVE i słuchaj radia w kilku jakościach.

W telefonie
Ściągnij darmową appkę na twojego smartphon’a i słuchaj nas gdziekolwiek jesteś. Appkę możesz ściągnąć tutaj:

App Store Google Play Windows Store

Napisz do nas!