MAXIMUS

Polskie Radio Londyn

On Air: Teraz gramy:

Cooltura - Polish Weekly Magazine

Demonstracje przeciwko dekretowi Trumpa ws. uchodźców

Fot. PAP/EPA

Dodano: 31.01.2017

Tysiące Brytyjczyków demonstrowały przeciwko dekretowi prezydenta Donalda Trumpa ws. przyjmowania uchodźców i zakazu wjazdu do USA obywateli siedmiu muzułmańskich krajów. W proteście w Londynie wzięło udział ponad 20 tys. osób.

Informacja o planowanych demonstracjach przeciwko Trumpowi i jego planowanej wizycie w Wielkiej Brytanii została w niedzielę rozesłana za pomocą mediów społecznościowych przez dziennikarza "Guardiana" i aktywistę Owena Jonesa oraz lewicową organizację młodzieżową Momentum (skupioną wokół przywódcy Partii Pracy, Jeremy'ego Corbyna).

"Donald Trump nałożył zakaz wjazdu na obywateli siedmiu krajów (Iraku, Iranu, Syrii, Sudanu, Libii, Jemenu i Somalii - PAP), w których większość populacji to muzułmanie. (...) Stańmy solidarnie z tymi, którzy zostali zaatakowani przez nienawistny rząd Trumpa" - apelował na Facebooku Jones.

Największa demonstracja została zorganizowana w Londynie przed siedzibą brytyjskiej premier Theresy May na Downing Street, gdzie według szacunków oficerów policji, z którymi rozmawiała PAP, zebrało się "co najmniej 20-25 tys. osób".

Oprócz Jonesa, ze sceny przemawiali m.in. członkowie gabinetu cieni Partii Pracy, Diane Abbott (minister spraw wewnętrznych) i Shami Chakrabarti (prokurator generalna). Protestujący krzyczeli m.in. "Wstyd nam za ciebie, May" i "Powiedzmy to głośno i jasno, muzułmanie są tu mile widziani".

Wśród demonstrujących znaleźli się także m.in. piosenkarka Lily Allen i legenda piłkarskiej reprezentacji Anglii, a obecnie prowadzący telewizyjnego programu "Match of the Day", Gary Lineker, który na swoim koncie na Twitterze zamieścił zdjęcie z protestu pisząc: "Dobra robota, Londyn!".

"Zawsze uczono nas, że nie powinniśmy dyskryminować ludzi ze względu na ich religię - a to jest dokładnie to, co robi Trump. Theresa May powinna jednoznacznie potępić jego działania, bez chwili wahania broniąc naszych wartości" - powiedziały PAP Amy i Nicky, studentki Uniwersytetu Londyńskiego.

"Nie mogłam siedzieć w domu i słuchać tej retoryki ani chwili dłużej. To niekonstytucyjny prezydent, który zachowuje się w sposób, który przypomina mi lata 30." - tłumaczyła inna z protestujących, Sarah Garrett. "Chciałabym, aby nasz rząd odmówił mu wjazdu do Wielkiej Brytanii, a nie rozwijał czerwony dywan pod nogami. Pora opowiedzieć się za tym, w co wierzymy" - podkreśliła.

Podobnie krytyczny był Adolfo, który przyjechał w 2004 roku z Włoch i osiedlił się w Londynie, przyjmując także brytyjskie obywatelstwo. "Kiedy tu przyjechałem, zakochałem się w tym kraju od razu; w tym, jak był otwarty dla innych, ciekawy świata. Trump i Brexit to kompletna przeciwność tego, co sprawiło, że Wielka Brytania jest naprawdę wielka, nie tylko z nazwy" - powiedział PAP.

Z kolei dwie mieszkanki Londynu, Helena i Michelle, mówiły, że liczą na to, że "nasz (brytyjski) rząd nie ustąpi Trumpowi, a będzie wspierał Syrię i przyjmował uchodźców".

"Jesteśmy bardzo dumne z tego, że mieszkamy w tak wielokulturowym, a jednocześnie w pełni zintegrowanym mieście jak Londyn. Nasi przyjaciele pochodzą z wielu różnych społeczności i krajów; to właśnie sprawia, że Londyn jest wspaniały. Trump nie zasługuje na to, żeby móc tutaj przyjechać" - dodały.

Protesty odbyły się także w 35 innych miastach na terenie Wielkiej Brytanii, w tym m.in. w Manchesterze, Glasgow, Cardiff, Newcastle, Sheffield i Oxfordzie.

Pomimo masowych protestów i ponad 1,5 miliona podpisów pod internetową petycją za wycofaniem zaproszenia dla Trumpa do złożenia państwowej wizyty w Wielkiej Brytanii, przedstawiciele brytyjskiego rządu powtórzyli w poniedziałek, że nie zamierzają zmienić planów i uważają Stany Zjednoczone za "najbliższego sojusznika".

Cytowane przez "Guardiana" anonimowe źródło w brytyjskim rządzie dodało, że "odwołanie wizyty cofnęłoby wszystko, co udało się osiągnąć wizytą premier May", która w ubiegły piątek była pierwszym zagranicznym przywódcą przyjętym przez Trumpa w Białym Domu.

Rzecznik premier Theresy May podkreślił, że zaproszenie wystosowano po rekomendacji komitetu odpowiedzialnego za oficjalne wizyty państwowe, którym towarzyszy bogaty ceremoniał, i po konsultacji z Pałacem Buckingham. Jak zaznaczył, szefowa rządu "z radością przekazała je w imieniu królowej Elżbiety II i zostało ono przyjęte".

"Nie ma żadnego powodu, dla którego (Trump) nie powinien zostać przyjęty z wizytą państwową, za to jest wiele argumentów +za+" - podkreślił w Izbie Gmin minister spraw zagranicznych Boris Johnson.

Według sondażu telewizji Sky News za odwołaniem zaproszenia dla Trumpa jest 49 proc. Brytyjczyków; przeciwnego zdania jest 34 proc.

Dodaj komentarz

Wybrane oferty

Jak słuchać radia PRL?

Radio
Przełącz się na cyfrowy system DAB. Po uruchomieniu radia poszukaj nas pod nazwą Polish Radio London, bądź na kanale 11B.

W domu
Jeśli masz platformę N podłączoną do internetu to też możesz słuchać radia PRL. Szukaj nas w stacjach regionalnych.

Internet
Ciesz się najlepszą muzyką na Wyspach Brytyjskich. Kliknij przycisk LISTEN LIVE i słuchaj radia w kilku jakościach.

W telefonie
Ściągnij darmową appkę na twojego smartphon’a i słuchaj nas gdziekolwiek jesteś. Appkę możesz ściągnąć tutaj:

App Store Google Play Windows Store

Napisz do nas!