MAXIMUS

Polskie Radio Londyn

On Air: Teraz gramy:

Cooltura - Polish Weekly Magazine

Rosyjscy lekkoatleci nie wystąpią w igrzyskach w Rio

fot. Getty

Dodano: 18.06.2016

Po raz pierwszy w historii IAAF postanowiło wykluczyć jednego ze swoich członków i nie dopuścić Rosjan do udziału w igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro. Zostawiło jednak furtkę dla tych, którzy udowodnią, że nie brali dopingu. Lekkoatletyczny świat popiera taką decyzję.

To bezsprzecznie jedna z najbardziej odważnych decyzji w historii Międzynarodowego Stowarzyszenia Federacji Lekkoatletycznych. Już zawieszenie Rosjan w listopadzie i wykluczenie ich chociażby z halowych mistrzostw świata w Portland wzbudziło wielkie emocje. Z jednej strony ludzie związani z "Królową Sportu" nie wierzyli, że cokolwiek w Rosji się zmieni, z drugiej wydawało im się mało prawdopodobne, by Rosjan nie było w Rio de Janeiro. Tym bardziej, że od lat to właśnie reprezentacja "Sbornej" była jedną z najsilniejszych na świecie.

W piątek w Wiedniu Rada IAAF pod wodzą szefa tej organizacji Sebastian Coe zaskoczyła wielu. Jeszcze przed oficjalną konferencją prasową wyciekły informacje, że Rosjan w igrzyskach nie będzie, a zawieszenie zostało podtrzymane. Później informację tę potwierdził Coe oraz Norweg Rune Andersen, szef specjalnej komisji nadzorującej reformy rosyjskiego systemu antydopingowego. To właśnie on rekomendował utrzymanie zawieszenia Rosjan.

"Z obserwacji i analizy ostatnich zdarzeń wynika, że rosyjski system antydopingowy będzie dostosowany do obowiązujących zasad najwcześniej za półtora roku" - powiedział Coe.

Andersen podkreślił, że trenerzy oraz wielu lekkoatletów nie było gotowych do uznania tego, co działo się w ich kraju. "Jakby nie widzieli problemu. Dodatkowo jakby całkowicie ignorowali wszelkie reguły antydopingowe" - zaznaczył Norweg.

Niemal od razu po decyzji Rady IAAF głos zabrała jedna z najbardziej znanych na świecie rosyjskich lekkoatletek, dwukrotna mistrzyni olimpijska, rekordzistka globu w skoku o tyczce Jelena Isinbajewa.

"To jest wbrew wszelkim prawom człowieka. Będę walczyć o sprawiedliwość" - oznajmiła.

Całkowicie inaczej zareagowali polscy przedstawiciele "Królowej Sportu", którzy uważają, że decyzja jest surowa, ale słuszna.

"W ostatnich latach było widać, że niektórzy sportowcy byli na dopingu i trzeba było podjąć z tym walkę. Szkoda mi niektórych uczciwych zawodników, ale w końcu wszyscy oni należą do jednej federacji. Kolejne raporty potwierdzały nieprawidłowości w rosyjskim sporcie i nie było innego wyjścia. Oni też muszą przyjąć tę karę" - ocenił w rozmowie z PAP mistrz świata w rzucie dyskiem Piotr Małachowski.

Z kolei dwukrotny mistrz olimpijski w pchnięciu kulą Tomasz Majewski napisał na Facebooku: "I bardzo dobrze".

Zaskoczony decyzją nie był minister sportu w Rosji Witalij Mutko. "Spodziewaliśmy się tego, ale jej nie akceptujemy. Będziemy walczyć o naszych sportowców. Zależy nam na tym, by MKOl jeszcze raz przeanalizował sytuację" - zapowiedział.

Z kolei prezydent Władimir Putin jeszcze raz wyraźnie podkreślił, że w Rosji nie ma żadnego poparcia dla stosowania dopingu, a państwo nie pomagało w omijaniu przepisów.

Rada IAAF pozostawiła jednak furtkę. Dla wszystkich tych, którzy udowodnią, że nie brali niedozwolonych środków. Na razie nie wspomniano o szczegółach. Nie zostało też powiedziane, w jaki sposób będą te osoby weryfikowane.

Andersen ujawnił jedynie, że taką osobą mogłaby być Julia Stiepanowa, która wraz ze swoim mężem ujawniła skandal antydopingowy w Rosji. A obecnie ukrywa się w USA.

"Oczywiście nie mogę teraz jednoznacznie powiedzieć, że Julia wystąpi w igrzyskach, ale na pewno będzie faworyzowana" - powiedział wprost Norweg.

O tym przedstawiciele IAAF chcą jeszcze porozmawiać z Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim. Do spotkania ma dojść we wtorek w Lozannie. Na razie MKOl nie komentuje sprawy.

Coe odpowiedział także od razu na zarzuty, czy przypadkiem owa decyzja nie ma związku z polityką. "Głosowało 24 członków Rady IAAF, którzy pochodzą z różnych stron świata. Decyzja była jednomyślna. Nie można zatem mówić tutaj o politycznych powiązaniach. Naszym celem nie jest, by w igrzyskach startowało jak najwięcej reprezentacji, tylko by wzięło udział jak najwięcej czystych sportowców" - zaznaczył.

Jeszcze nigdy w historii sportu olimpijskiego nie została wykluczona z igrzysk tak duża grupa sportowców jednego kraju. Przed czterema laty w Londynie wystąpiło 440 zawodników z Rosji, w tym jedna czwarta to byli lekkoatleci. Przedstawiciele "Królowej Sportu" wywalczyli w stolicy Wielkiej Brytanii 18 medali. Lepsi byli tylko Amerykanie. (PAP)

Dodaj komentarz

Wybrane oferty

Jak słuchać radia PRL?

Radio
Przełącz się na cyfrowy system DAB. Po uruchomieniu radia poszukaj nas pod nazwą Polish Radio London, bądź na kanale 11B.

W domu
Jeśli masz platformę N podłączoną do internetu to też możesz słuchać radia PRL. Szukaj nas w stacjach regionalnych.

Internet
Ciesz się najlepszą muzyką na Wyspach Brytyjskich. Kliknij przycisk LISTEN LIVE i słuchaj radia w kilku jakościach.

W telefonie
Ściągnij darmową appkę na twojego smartphon’a i słuchaj nas gdziekolwiek jesteś. Appkę możesz ściągnąć tutaj:

App Store Google Play Windows Store

Napisz do nas!