MAXIMUS

Polskie Radio Londyn

On Air: Teraz gramy:

Cooltura - Polish Weekly Magazine

Neonazistka przeprasza, lecz nie przyznaje się do winy

Getty

Dodano: 10.12.2015

Po 2,5 roku milczenia Beate Zschaepe, neonazistka oskarżona o współudział w 10 morderstwach dokonanych przez Narodowosocjalistyczne Podziemie, ustosunkowała się w środę po raz pierwszy do zarzutów. Przeprosiła rodziny ofiar, lecz nie przyznała się do winy.

W liczącym 53 strony oświadczeniu odczytanym przez jej adwokata na sali sądowej w Monachium Zschaepe wykluczyła swój udział w serii zbrodni, zamachów i napadów rabunkowych dokonanych w latach 2000-07 przez neonazistowską terrorystyczną bandę Narodowosocjalistyczne Podziemie (NSU).

Zschaepe utrzymywała, że o morderstwach dokonanych przez jej towarzyszy - Uwe Boehnhardta i Uwe Mundlosa - dowiadywała się zawsze po fakcie.

Gdy dowiedziałam się od nich o zbrodniach, zaniemówiłam i byłam wytrącona z równowagi - tłumaczyła oskarżona, cytowana przez agencję dpa. Jak twierdzi, usiłowała odwieść obu mężczyzn od mordowania, "przemawiając im do rozsądku", jednak bezskutecznie.

Nie przyznała się do udziału w zamachach bombowych i napadach na bank. Zaprzeczyła ponadto, że była członkinią NSU, do której należeli Boehnhardt i Mundlos.

40-letnia kobieta przyznała natomiast, że była partnerką życiową - najpierw Mundlosa, a potem Boehnhardta. "Obaj byli moją rodziną" - tłumaczyła. Jak wyjaśniła, przez tego drugiego weszła w środowisko nacjonalistów. Powoływała się też na swoje trudne dzieciństwo w NRD. Jak napisała w oświadczeniu, matka nie dawała jej kieszonkowego i zmuszona była do kradzieży.

Zschaepe przeprosiła ofiary oraz ich rodziny, które jednak odrzuciły ten gest jako niewiarygodny. "Czuję się moralnie winna z tego powodu, że nie zdołałam zapobiec 10 morderstwom i dwóm zamachom bombowym" - odczytał adwokat w imieniu Zschaepe, która "w sensie prawnym nie czuje się winna".

Rodziny ofiar i ich adwokaci ocenili krytycznie oświadczenie oskarżonej. "Nie wierzę w żadne jej słowo" - powiedziała Gamze Kubasik, córka zamordowanego w 2006 roku właściciela kiosku w Dortmundzie. Według niej forma przeprosin jest bezczelnością. Adwokat Mehmet Daimagueler uznał oświadczenie za "kłamliwą konstrukcję".

W rozpoczętym w maju 2013 roku procesie Zschaepe odmawiała dotychczas zeznań. Ukrywała twarz, odwracając się tyłem do fotoreporterów, dopóki nie opuścili sali rozpraw. Podczas procesu, także w czasie zeznań członków rodzin ofiar, zachowywała kamienną twarz.

Kobieta jest oskarżona o współudział w zamordowaniu w latach 2000-07 ośmiu tureckich drobnych przedsiębiorców i jednego greckiego restauratora oraz niemieckiej policjantki. Członkowie NSU dokonali ponadto 15 napadów na banki i dwóch zamachów bombowych.

Mundlos i Boehnhard popełnili w listopadzie 2011 roku samobójstwo, otoczeni przez policję w przyczepie kempingowej po nieudanym napadzie na bank w Eisenach. Po śmierci swoich kompanów Zschaepe podpaliła mieszkanie w Zwickau w Saksonii, ostatnim miejscu pobytu trojga terrorystów, i oddała się w ręce policji.

Pracująca niezależnie od sądu parlamentarna komisja śledcza Bundestagu jednomyślnie stwierdziła, że niemiecka policja i wymiar sprawiedliwości popełniły w śledztwie przeciwko NSU rażące błędy. Błędy aparatu ścigania oraz pomoc ze strony skrajnie prawicowych sympatyków w niemieckim społeczeństwie umożliwiły neonazistowskim terrorystom bezkarne działanie przez ponad 10 lat.

Policja od początku pomijała ślady wskazujące na rasistowskie motywy sprawców, uznając za najbardziej prawdopodobny wątek mafijnych porachunków między tureckimi gangami. Podczas przesłuchań członków rodzin ofiar sugerowano ich uwikłanie w handel narkotykami, ściąganie haraczu i inne nielegalne interesy. Część mediów oraz adwokaci rodzin ofiar sugerowali, że rażące zaniedbania w pracy policji były wynikiem rasistowskich postaw funkcjonariuszy, jednak komisja nie znalazła na to dowodów.

W zeszłym miesiącu parlament powołał nową komisję śledczą. Jej celem jest wyjaśnienie m.in. kontrowersyjnej roli informatorów policyjnych w działalności NSU. Istnieje podejrzenie, że do NSU należało więcej osób.

Nie wiadomo, co spowodowało radykalną zmianę postawy Zschaepe w procesie. Media spekulują, że odmawianie zeznań może wpłynąć niekorzystnie na wymiar kary, dlatego adwokaci poradzili jej, by przerwała milczenie. "Spiegel online" napisał, że celem Zschaepe jest uniknięcie zarzutu współudziału w zbrodniach. Jeżeli jej taktyka powiedzie się, będzie grozić jej kara nie jak dotychczas 20 lat więzienia, lecz znacznie mniejsza.

Zschaepe zapowiedziała, że odpowie na pisemne pytania sądu.

Z Berlina Jacek Lepiarz (PAP)

Dodaj komentarz

Wybrane oferty

Jak słuchać radia PRL?

Radio
Przełącz się na cyfrowy system DAB. Po uruchomieniu radia poszukaj nas pod nazwą Polish Radio London, bądź na kanale 11B.

W domu
Jeśli masz platformę N podłączoną do internetu to też możesz słuchać radia PRL. Szukaj nas w stacjach regionalnych.

Internet
Ciesz się najlepszą muzyką na Wyspach Brytyjskich. Kliknij przycisk LISTEN LIVE i słuchaj radia w kilku jakościach.

W telefonie
Ściągnij darmową appkę na twojego smartphon’a i słuchaj nas gdziekolwiek jesteś. Appkę możesz ściągnąć tutaj:

App Store Google Play Windows Store

Napisz do nas!